Zapiski

3.

piątek, 7.sierpnia.2009, 02:31
PAŹDZIERNIK 2008r.

Cały październik minął bez większych problemów. Po za jednym. Dopiero wtedy dowiedziałam się że istnieje taka Martyna, która dla MOJEJ Pauli była całym światem. Że kochała ją przez całe gimnazjum od samego początku. Zaczęłam czuć że stąpam po niepewnym gruncie. Przestałam być aż tak pewna siebie. Zaczęłam się coraz bardziej bać ale przecież ona mnie zapewniała że nigdy mnie nie zostawi. Że zawsze będzie obok. Gdy pytałam a co będzie jak Martyna się pojawi i powie: Paula chce z Tobą być.
Ona mówiła wtedy kocham Cię i nigdy Cię nie zostawię. A ja wierzyłam. A może po prostu nie chciałam uwierzyć w prawdę. Że od początku stałam na przegranej pozycji? Ale myślę że i tak ta wiedza nic by mi nie dała. Czekałabym wtedy w milczeniu na koniec. Lecz gdybym wiedziała może nie zawierzałabym tak jej słowom. Nie sądziła że to nigdy się nie skończy i będziemy szczęśliwe do końca życia, prawdopodobnie inaczej przyjęłabym to wszystko. Nauczyłam się dzięki temu że niczego w życiu nie można być pewnym. Że następny dzień, nigdy nie jest pewny. Jeśli pokłada się nadzieję że będzie taki jakim go sobie zaplanowaliśmy, możemy się bardzo zawieść, lecz jeśli będziemy żyć z nadzieją że po prostu może będzie lepszy, ale przyjmujemy do wiadomości że może być najgorszy, łatwiej będzie nam walczyć ze wszystkim jeśli jednak okaże się tym najgorszym.Ale przecież październik był jeszcze piękny, choć jak w każdym związku były kryzysy. Lecz jak myślałam miłość zwalczy wszystko. Nawet zdradę.. Pauli z Martyną w Halloween.
raaalix
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii

Mój Profil

Podlinkuj

brak kategorii (1)
patrząć w przeszłość (2)
gdy spojrzeć na przód (0)
wszystkie (3)

historia (3)lesbijki (3)miłość (3)opowiadanie (3)szczęście (3)tęsknota (3)uśmiech (3)łzy (3)



szablon

Dzieło panny Anatis i pomocników. Grafiki użyczyła Ppixie, tła The Inspiration Gallery. Tekst z wiersza "Miłość" Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej.
Więcej takich cudów u Kobiet Pracujących.

Powered by: MyLog